Szanowni Zolytnicy i Zolytnice

Świat pędzi do przodu, żyjemy coraz szybciej i dłużej, jednak uczucia osób samotnych nie zmieniają się od pokoleń .

W prawdzie w dzisiejszych czasach społeczeństwo nie piętnuje żyjących w pojedynkę, ja jednak przyznam uczciwie, że nie wierzę w szczęście tych osób, a to dlatego, że od początku prowadzenia  Centrum Zapoznawczego napotkałam na swojej drodze tyle smutku w oczach zapisujących się klientów, że wiem o czym piszę.

Do naszego Centrum Zapoznawczego dzwonią i przychodzą ludzie zadając bardzo dużo pytań, czasem dzwonią matki, babcie lub dorosłe dzieci bo przyszli klienci nie mają odwagi lub po prostu stracili już nadzieję na to, że odnajdą drugą połówkę.

Zdarzają się telefony od szukających przygód, żonatych i mężatek, wtedy grzecznie lub stanowczo odpowiadam, że pomylili numer.

Nasze Centrum Zapoznawcze to nie agencja towarzyska i ci którzy liczą na szybki numerek i wybór kandydatki toples z katalogu niech nawet nie dzwonią i nie narażają się na zbędne koszty, bo my jesteśmy poważną instytucją, tylko i wyłącznie dla osób samotnych w każdym wieku. Najstarszy nasz klient ma 87 lat i tworzy parę z klientką 73 lat, a najmłodszy 20.

Do nas zapisują się ludzie z różnych powodów, szukają , miłości, przyjaźni lub dobrej zabawy, która jest dawkowana na wieczorkach zapoznawczych. Niektórzy klienci są z nami od początku, inni wracają i kolejny raz przedłużają członkostwo i na ich oczach utworzyły się pary Zolytowe, których przybywa coraz więcej. Nie jestem czarodziejką i jestem świadoma, że nie jest sprawą prostą połączyć dwie istoty, jednak jestem przekonana, że na każdego z moich klientów czeka ta właściwa osoba.

Niestety co niektórzy będą musieli poczekać na nią trochę dłużej, a w międzyczasie mogą poznawać inne osoby, nawiązywać przyjaźnie i chodzić na randki co bardzo pomaga w relacjach damsko -męskich i samotności na co dzień.

Trafia do nas coraz więcej osób z innych biur zapoznawczych i to co opowiadają o niektórych biurach wydaje się niewiarygodne, a jednak prawdziwe. Na rynku jest bardzo dużo firm zajmujących się samotnością, a uczciwych garstkach. Najgorsze jest to, że klienci, którzy zostaną tam oszukani, boją się zapisać do innego biura i przez to skazani są na samotność.

Więc tracą coś więcej niż tylko pieniądze!!! Jestem zła, że te podróbki z pseudo obsługą, psują rynek i poczucie zaufania klientów do prawdziwych Centrów Zapoznawczych. Jedno z biur z naszego regionu, przechodzi wszelkie granice, klient jest prowadzony na zaplecze lokalu, gdzie znajdują się dwa podrapane fotele i jeden szklany stolik z rozrzuconymi kartkami oraz butla gazowa na środku. Klient nie podpisuje żadnych dokumentów, umowy, regulaminu, ankiety. Otrzymuje jedynie potwierdzenie wpłaty 100 lub 150 zł i listę z telefonami do 

kandydatów. Nie ogląda katalogu, nie wie z kim pójdzie na randkę, a z reguły okazuję się, że telefony otrzymane z biura są już nie aktywne lub z 7 lat, gdzie osoby są już niezainteresowane. Z tego biura jest już u nas prawie 30 klientów i każdy opisuje to samo i nie zam osoby, która była tam raz i miała ochotę na ponowny kontakt z tą panią, która od wielu już lat prowadzi biuro matrymonialne. Osobiście przed otwarciem Centrum Zapoznawczego udałam się do kilku biur jako tajemniczy klient. W jednym z nich zdjęłam obrączkę, a pani nawet nie zapytała mnie o stan cywilny. Nie rozumiem jak w takich warunkach można przyjmować klientów i nic dla nich nie robić!!! Powinnam jej właściwie podziękować bo ta wizyta jeszcze bardziej mnie przekonała, do otwarcia „Centrum Zapoznawczego Zolyty.

Inne biura są jeszcze tańsze bo obsługa kosztuję 70 zł, jedna rozmowa telefoniczna, wpłata na konto i otrzymuje się listę telefonów, które podobnie jak w pierwszym biurze pozostawiają wiele do życzenia. Dlatego nie chcę być porównywana do żadnych z tych firm i nie współpracuję z innymi biurami zapoznawczymi. Wolę rozwijać się samodzielnie. Prowadzenie takiej firmy nie jest łatwe, gdy zaczyna się od zera, jednak ja wolałam na początku pokazać klientom że warto i każdy mógł na początku zapisać się za darmo na dwa miesiące. Większość z tych klientów zostało w naszym biurze, a z kilku zrobiły się pary. Ludzie kiwali głowami.

Uświadamiali mnie w popełnionym błędzie i w tym, że na tych darmowych parach to już nie zarobię. A ja te pary traktuję jako szczęście do którego dołożyłam małą cegiełkę, a tamtych klientów jako lokatę na przyszłość. Ciężko się różnić w dzisiejszych czasach, jednak my przynajmniej mamy medal Zolytnika i Zolytnicy, którego nie ma żadne biuro zapoznawcze. Staramy się by klienci byli zadowoleni, dlatego reklamujemy się w prasie, internecie, w radiu i nie tylko, jednak najważniejsze jest to, że przybywa do nas co raz więcej klientów z polecenia i dzięki temu klienci mają wybór w poszukiwaniu drugiej połówki. Zapraszam wszystkich którzy rozczarowali się obsługą innych instytucji zapoznawczych, a gwarantuję, że zobaczycie różnicę.

Pozdrawiam

Anna Guzior

Dodaj komentarz